Jest lekki zastój, wiem. Nie mam ostatnio weny co widać, po one shocie ;-; Jeśli wróci to będzie coś może lepszego, ale z pewnością dłuższego, oraz gdy czas dopisze. Na razie to tyle :)
Czuję jak dotykasz
mojego ciała..
Ten twój delikatny dotyk jest tak strasznie zaraźliwy..
Twoje drobne
pocałunki, które pozostawiasz..
Pragnę więc..
Lecz co się dzieje?
Gdy otwieram swoje
zaspane powieki wszystko znika..
Pozostaje jedna wielka pustka.
Ale byłem pewny, że to
było naprawdę..
Że to mi się nie wydawało...
Więc dlaczego cię nie
ma?
Gdzie jesteś?
Wracaj, potrzebuję
cię..
Nie zostawiaj mnie.
Rozglądam się rozpaczliwie szukając czegokolwiek co mogłoby
przypominać cząstkę ciebie..
Nic, zero.
Przecież czułem to
jasno i wyraźnie..
Pamiętam jak z tobą
rozmawiałem..
Byłeś taki prawdziwy,
tak bardzo realistyczny..
Więc dlaczego już cię
nie ma?
To niemożliwe, że mi
się wydawało..
Nie wierzę w to..
Nie chcę w to uwierzyć…
Łzy stają w moich
oczach..
-Kawangmin,
wszystko w porządku?
Nie, zdecydowanie nie
jest w porządku…
Ta złudna nadzieja, że
to co się wydarzyło może okazać się prawdą…
Z każdą mijającą
minutą dociera do mnie, że to był wybryk mojej wyobraźni..
Że ciebie tutaj wcale
nie było..
Nie będzie..
Ale przecież twój dotyk…
Czy to możliwe, że
czułem go aż tak wyraźnie kiedy to wszystko mi się przyśniło, przywidziało?
Skoro to nie było prawdziwe nie chcę więcej
się budzić…
Chcę by trwało to
naprawdę..
Na zawsze..
Mając ciebie przy sobie…
By móc znów czuć twoje
delikatne palce na swoim ciele..
-Kwangmin..
Przymykam powieki
pragnąc znów ujrzeć twoją twarz…
Nic takiego się nie
dzieje…
Przepadłeś na zawsze?
Nie, wracaj..
Chcę cię zobaczyć..
Proszę…
To na nic..
Nie widać cię..
Otwieram oczy..
Spoglądam na siedzącego po drugiej stronie łóżka Youngmina.
Przyglądam się jego zdezorientowanemu wyrazowi twarzy..
To ukłucie w sercu gdy
dociera do mnie ta smutna rzeczywistość..
Przecież ty nigdy nie
istniałeś w moim życiu..
I już nigdy w nim nie
zaistniejesz…
-To był tylko sen…
~Bummie

Dobra, na początku nie zrozumiałam o co chodzi, ale po wczytaniu się zaczęłam łapać... I powiem ci, że fajny pomysł :)
OdpowiedzUsuń