Witamy serdecznie ^^ Razem z Minnie postanowiłyśmy coś napisać, co z tego wyniknie zobaczycie :) Będzie to rozdziałówka na 3-4 może 5 rozdziałów lub więcej? Zobaczymy, przede wszystkim od tego czy wena dopisze, ale również i czas. Tutaj coś na kształt wprowadzenia, krótkie, ale cóż ^^ Mam nadzieję, że się wam spodoba. Miłego czytania :)
~*~
-Nie uciszaj mnie! Nie będę spokojny! Mam w dupie to czy ludzie patrzą, czy nie! - wkurzony brunet wyrzucił ręce w dezaprobacie. Był niezwykle wkurzony, że menadżer podjął taką decyzję, a on o wszystkim dowiaduje się jako ostatni - Jak on w ogóle śmie podejmować takie decyzje za moimi plecami?!
-Jonghyun kurwa mać, uspokój się! Nie za twoimi plecami, bo nikt o niczym nie wiedział więc skończ krzyczeć i tak to niczego nie zmieni. Może będzie fajny - Key westchnął już niezwykle zirytowany wybuchowym charakterem swojego przyjaciela. Czasami miał go najzwyczajniej dosyć bo często wybuchała między nimi kłótnia przez odmienny pogląd na sytuację niż normalna rozmowa i zawarcie porozumienia.
-Nie będzie. Nie chcę nikogo nowego, jasne?
Wsiadł do samochodu i pojechał do baru. Zamówił drinka potem kolejnego i jeszcze jednego. Co za różnica czy się spije niewiele go to w tej chwili obchodziło jedynie słowa menadżera chodziły mu po głowie. W tym tygodniu poznacie nowego członka zespołu, przyjmijcie go ciepło. Może i by to jakoś przełknął, gdyby nie... Jonghyun to ty będziesz dzielił z nim pokój w dormie. On sobie z niego żartuje? Jak ten koleś sobie to w ogóle wyobraża? Przecież to jest jego pokój, JEGO i nikogo więcej. Nie będzie go dzielił z jakimś rozwydrzonym bachorem! Wrócił do dormu w środku nocy w stanie kompletnego bez użytku. Zdjął buty kurtkę po czym poszedł do swojego pokoju. Nie myśląc o niczym rzucił się na łóżko i po porostu zasnął. Rano obudził go radosny pisk Kibuma, a on miał ochotę go zabić. Głowa pękała mu w szwach, wstał, poszedł do łazienki i wziął upragniony prysznic, który lekko go rozbudził oraz orzeźwił. Wyszedł z niej po czym złapał pierwsze lepsze bokserki z szafki i założył je na siebie. Zszedł na dół wyobrażając sobie jak dusi go własnymi rękami lub robi o wiele gorsze rzeczy.
-Key do cholery czemu drzesz mordę o 7 rano?
-Jjong - pisnął zdegustowany blondyn widząc w jakim stanie się znajduje brunet - Ubierz się zboczeńcu! - Key przyciągnął do siebie szczupłą postać wplatając dłoń w jej długie karmelowe kosmyki.
-Trzeba mi było powiedzieć, że Minho przyprowadził dziewczynę! - krzyknął w dezaprobacie.
-Co ja? - z kuchni wyszedł wspomniany przed chwilą chłopak po czym spojrzał na osobę, która znajdowała się w ramionach Kibuma - Key? Kto to?
-Zaraz wam powiem, ale niech Jjong się wreszcie ubierze - spojrzał na bruneta karcącym spojrzeniem - No już, czekasz na specjalne zaproszenie? - fuknął niezadowolony.
-No idę - poszedł do pokoju, wyciągnął dresy i założył bokserkę po czym wrócił z powrotem, okręcił się wokół własnej osi - Może być? - zapytał opierając się tyłkiem o stół.
-Okey Kibum. Kto to jest? - spytał Onew, który także zszedł na dół.
-Oto nasz nowy członek zespołu!! - krzyknął uradowany odsuwając od siebie drobną postać.
-Cześć, nazywam się Lee Taemin - odpowiedział chłopak opuszczając zawstydzony głowę. Każdy zaczął lustrować jego osobę, a Jonghyun zaniemówił. Szczerze? Spodziewał się rozkapryszonego dzieciaka, a nie słodkiego aniołka o cudownym uśmiechu.
-Jestem Minho, miło cie poznać - raper podał mu swoją dłoń, którą młodszy delikatnie uścisnął kłaniając się lekko.
-Ja jestem Lee Jinki, ale mów mi Onew - lider uśmiechnął się przyjaźnie i lekko przytulił maknae.
-A ja jestem Kim Jonghyun - wsunął ręce niedbale do kieszenie i jedynie skinął głową w kierunku stojącego naprzeciw niego chłopaka. Jjongi nie możesz się dać tak łatwo. Myśli krążyły po jego głowie. Obrzucił młodszego pogardliwym spojrzeniem, wyminął go i poszedł po wodę.
-Z nim masz pokój - powiedział Kibum kręcąc głową z dezaprobatą. Znowu jego humorki się odzywają?
-Okej, a gdzie to jest?
-Choć pokażę ci - Choi chwycił walizki młodszego i wniósł na piętro - Te drzwi - otworzył je i położył bagaże przy jednym z łóżek - Jakby coś się działo to zawsze możesz do mnie, do Key lub do Onew przyjść - uśmiechnął się i poczochrał jego długie kosmyki - Więc witaj w zespole Tae.
~Minnie & Bummie
~Minnie & Bummie

No, zaczyna się baaardzo obiecująco ^^
OdpowiedzUsuń